Content marketing niejedno ma imię

Content marketing niejedno ma imię„Content is King”, czyli chwytliwa deklaracja Billa Gatesa, od kilku lat trafnie prezentuje istotę content marketingu. Od jakiegoś czasu można spotkać się z nową, ciekawą postacią tego hasła:  „Content is King in SEO”. Jak funkcjonuje ona w praktyce?

 

By odbiorca był content

Co stanowi podstawę content marketingu? Pojęcie najprościej wyjaśnić poprzez przymiotniki: „unikatowy” oraz „wartościowy”. W odróżnieniu od reklam, które nie zawsze trafiają w sedno potrzeb czytelnika, content marketing ma za zadanie edukować, przyciągnąć uwagę na dłużej i sprawiać, by odbiorca kojarzył markę przez pryzmat ciekawych informacji, którymi warto dzielić się z innymi. Korzyści są więc obopólne – czytelnik otrzymuje dawkę przydatnej wiedzy, marka natomiast zdobywa jego przychylność i zwiększa szanse na przeobrażenie go w… klienta. A przy tym, umiejętnie stosowany content marketing wpływa bezpośrednio na poprawę pozycji w Google. Nie bez powodu jest on uznawany za jedną z bardziej skutecznych form działania, zwłaszcza w przestrzeni internetowej. By osiągnąć pożądane cele promocyjne czy wizerunkowe, trzeba jednak najpierw zidentyfikować zapotrzebowanie odbiorcy na określone treści oraz… ustalić, w jakiej postaci konsumuje on je najchętniej.

Forma formie nierówna


Artykuły, infografiki, filmy video, e-booki czy raporty – form content marketingu przybywa, a każda kolejna zdobywa swoich wiernych zwolenników. Niewątpliwie z punktu widzenia pozycjonowania, najwięcej opcji w zakresie SEO dają artykuły – zarówno te newsowe, jak i poradnikowe oraz eksperckie. – Tworząc tekst przyjazny algorytmom Google, warto zadbać o odpowiednią długość tytułu, stosowne nagłówki wyróżnione znacznikami „H” oraz słowa kluczowe. Im wcześniej słowo kluczowe pojawi się w artykule, tym większe prawdopodobieństwo, że zostanie zauważone przez wyszukiwarkę. Oprócz ustalonych fraz, wartościowe są również synonimy.

Internauci chętnie też czytają raporty i e-booki, pozostające w obszarze ich zainteresowań. Tutaj zasady są podobne do tych, stosowanych w artykułach, ale większa objętość opracowań wymusza oszczędność w używaniu słów kluczowych. Tradycyjne teksty to jednak nie wszystko. Popularność obrazu i video sprawia, że to po te formy przekazu odbiorcy sięgają równie chętnie. Ze względu na powiązanie Youtube’a z Google, filmy publikowane w tej platformie są honorowane w wyszukiwarce w pierwszej kolejności. Wskazane jest opatrzenie ich słowami kluczowymi w tytule i opisie oraz tagami, pasującymi do tematyki i trendów wyszukiwań. W przypadku obrazu, czyli np. infografik, to nazwa pliku ma wpływ na SEO. Należy więc przemyśleć ją jeszcze przed publikacją.

Google zawsze w centrum

googleKoniec końców, aby content był przyjazny odbiorcy, ale i wyszukiwarce, musi spełniać niepisane kryteria narzucone przez Google. – Praktyki polegające na tworzeniu dużej ilości, niekoniecznie wartościowych językowo, treści „Pod SEO”, nie są stosowane przez pozycjonerów, którym zależy na budowaniu wiarygodnej pozycji strony w wyszukiwarce. Zamiast przesycania artykułów słowami kluczowymi, zalecam umiejętny ich dobór i umiar w stosowaniu. To, w połączeniu z innymi działaniami (mediami społecznościowymi, obecnością w strategicznych dla klienta serwisach czy oprawą wizualną), daje na ogół wymierne efekty . Content is King to zatem maksyma uniwersalna, ale content, jak każdy król, wymaga sporej dawki atencji.

Michał Kliszczak - „EACTIVE wiemy jak”

Szkolenia i warsztaty